niedziela, 8 grudnia 2019

 
Nigdy nie
 
 
Informacja o generalnym liftingu fragmentu drogi krajowej 75 na górze Just zamiast entuzjazmu wzbudziła wśród mieszkańców Nowego Sącza zaniepokojenie. Niektórzy uważają, że skończy się na remoncie drogi do Brzeska, a ekspresówka pozostanie tylko przedwyborczą obietnicą. Wątpliwości co do szans na realizację inwestycji wyraża też Leszek Zegzda z zarządu województwa.


Jadąc drogą przez Just kierowcy mają wrażenie, jakby płynęli łódką po wzburzonych falach

Jadąc drogą przez Just kierowcy mają wrażenie, jakby płynęli łódką po wzburzonych falach / Wojciech Chmura/GK


Po tym jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Austostrad obwieściła, że w czerwcu rozpoczną się prace przy stabilizacji osuwiska i przy remoncie fragmentu drogi na górze Just, internauci zaczęli snuć podejrzenia. Ich zdaniem może to oznaczać, że Sądeczanka pozostanie wyłącznie na papierze.

 

- Drodzy wyborcy PiS i PO, zapomnijcie o Sądeczance. To pudrowanie Justu jest tego potwierdzeniem. Władza nabiła was w butelkę rysunkami na drukowanej mapce, a w organach właściwych dla tego rodzaju inwestycji nic nawet nie wiedzą o drodze ekspresowej. To wszystko okazało się pospolitym kłamstwem - pisze jeden z internautów w komentarzu pod artykułem na łamach portalu Sądeczanin.

- Widać lepiej przez dekady naprawiać asfalt na osuwisku niż coś raz porządnie zrobić. Typowo polskie dziadostwo, oby do wyborów!! -  dodaje ktoś inny.

Czy budowa ekspresówki do Brzeska może się skończyć tylko na przedwyborczych obietnicach? Ku takiej tezie skłania się też należący do Platformy Obywatelskiej Leszek Zegzda z zarządu województwa.

- Przed wyborami łatwo jest obiecywać, ale jak później przyjdzie co do czego i  trzeba rozwiązania konkretnych rzeczy,  to okazuje się, że te wszystkie obietnice albo są przesuwane  w czasie, albo są inaczej rozwiązywane - mówi Zegzda, zarazem podkreślając, że na trasie z Nowego Sącza do Brzeska każda inwestycja ma sens.

Zdaniem samorządowca sfinalizowanie szybkiego połączenia z autostrada A4 jest na tyle odległy, że należałoby wrócić do koncepcji  budowy pasów wolnego ruchu w obecnym przebiegu drogi.

- Gdybyśmy zbudowali trzeci pas ruchu pod Just, przy Jeziorze Rożnowskim i pod Gosprzydową, spowodowałoby to poprawę komunikacji z Nowym Sączem. Należałoby też wykorzystać zjazd z autostrady w Brzesku, który wiedzie do prawie już gotowej  drogi krajowej. W ten sposób  kierowcy zyskają nawet do dwudziestu minut.

Zdaniem Leszka Zegzdy  pasy wolnego ruchu, które nie są inwestycjami wielkiego kalibru  można byłoby wybudować równolegle z  remontem drogi pod Justem i stabilizacją osuwiska.

 

Autor: jm

Źródło: https://sadeczanin.info/gospodarka/pudrowanie-justu-oznacza-pogrzeb-ekspresowki-do-brzeska